Odpowiedz 
Pelvicachromis roloffi
11-01-2021, 20:03 PM
Post: #71
RE: Pelvicachromis roloffi
Z innymi Pelvicachromis myśle że będzie bardzo cieżko je połączyć. Między roloffi a taeniatus, pulcher, kribensis jest ogromna różnica jeśli chodzi o zachowanie i też spora jeśli idzie o gabaryty. Subocelatusy są owszem spokojniejsze ale nie tyle żeby to miało robić jakąś wielką różnice. Mój ojciec miał swego czasu w akwa 150x50x40 (towarzyskim z licznymi rozpraszaczami) 2 pary pulcherów i parę subków i te subki tam sobie bardzo dobrze dawały rady. Nie wiem jak z silviae ale wydaje mi się z Pelvicachormis to chyba najprędzej. Drachenfelsi i sacrimontis nie znam ale to chyba jest ta sama liga co piewsza trójka.

Dalej z barwniaków to są Nanochromis z których chyba tylko minor by ich nie pozabijał.
Potem Congochromis które chyba by pasowały, ale nigdy ich nie miałem to tak tylko dumam sobie
Dalej Wallaceochromis tu w grę wchodziłby jak już tylko rubrolabiatus którego też nie znam ale podejżewam że roloffi by sobie nie poradziły
No i Enigmatochormis który etologią i gabarytami jest chyba najbardziej podobny do roloffi i z tym barwniakiem to chyba najprędzej (chyba któryś z braci Raczkowskich uskuteczniał takie połączenie to trzeba by ich pytać.
Dalej Chromidotilapia to w zasadzie nie ma o czym mówić.

Jak czegoś nie pominąłem to tyle barwniaków

Można przejść do "grupy czerwieniaków" i czerwieniaczka Thomasa. Również uważam że to ma dość duże szanse wypalić. Pielęgnice chyba zawsze największą agresję przejawiają do przedstawicieli własnego gatunku i taksonów podobnych/blisko spokrewnionych. Dlatego połączenie pielęgnic z dwóch "plemion" (piszę w cudzysłowie bo to ponoć nie są oficjalnie plemiona ) mocno różniących się wyglądem i zachowaniem wydaje się dobrym pomysłem. Ja planuje za niedługo połączyć roloffi z thomasi w akwa 100x40x40. Jeśli się nie mylę w takim samym akwa swego czasu Mei miała dobrze funkcjonujące połączenie czerwieniaczków z E. lucanusi. Jak już wspomniałem enigmy to chyba barwniaki kalibrem najbardziej podobne do roloffi, więc mam nadzieję że sie uda. Oczywiście jeśli sie nie uda to już wiem teraz na 100% kto od kogo dostanie łomot.

Oczywiście wszystko jest kwestią wymiarów zbiornika. W ogromnym akwa to pewnie i z humilisamy by się dało je połączyć. Pytanie jak bardzo "ogromny" musiałby być to zbiornik. Goran, przypomnij mi proszę wymiary i dokładną obsadę twojego największego akwa (jeśli się nie mylę to jest to pociąg a długość zbiornika ma pierwszorzędne znaczenie więc może jakaś szansa by była)

Co do kolejki: Pierwszy jest Papja który zgłosił jako pierwszy że rozważa temat
Drugi Zosiek który jest zdecydowany
Trzeciego liczę Rukiego jakby chciał chociaż póki co to tylko napisał że go moje roloffi wodzą na pokuszenie
Czwartego licze Gorana jakby chciał.

Jedna para jest do wydania na już i chętnie bym się jej pozbył bo jak się poluzowało w zbiorniku to ryby zaczęły trochę pokazywać charakter (p....waty ale jednak charakter)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
11-01-2021, 20:08 PM
Post: #72
RE: Pelvicachromis roloffi
Silviae by je rozjechały. Big Grin Jedynie widzę szansę na połączenie z subkami, ze względu na rozmiary i niezbyt dużą agresję międzygatunkową. Z Wallaceochromisami nie ma szans, zwłaszcza z rubro które chyba są najbardziej agresywne ze wszystkich. Big Grin

A z Enigmami bym nie łączył, bo obawiam się szans na hybrydyzację. Te gatunki mimo różnych nazw rodzajowych są, moim zdaniem, bardzo blisko spokrewnione.

Nie udzielam porad na PW, od tego jest forum Angel

Ponad 1000l wody w obiegu, a w nim 12 gatunków ryb, z czego pielęgnic 7

pozdrawiam, Łukasz
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
11-01-2021, 20:15 PM
Post: #73
RE: Pelvicachromis roloffi
No i dzięki za sprostowanie, wiedziałem że coś na pewno pomyliłem i będziesz musiał poprawiać
Big Grin. Zainteresowałeś mnie tą kwestią bliskiego pokrewieństwa enigm i roloffi. Myślisz że to rodzaj Enigmatochromis został niesłusznie na siłę wydzielony z Pelvicachromis czy raczej to roloffi powinny być przeniesione do rodzaju Enigmatochromis?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
11-01-2021, 20:18 PM
Post: #74
RE: Pelvicachromis roloffi
Jak dla mnie i roloffii i enigmy to ta sama grupa, przynajmniej jeśli chodzi o podobieństwo w budowie ciała:
- mamy pulchery i sacrimontis
- kribensisy i taeniatusy
- subki i silviae
- wallaceochromisy
- i właśnie enigmy oraz roloffi.

No i nawet pochodzenie się zgadza.

Nie udzielam porad na PW, od tego jest forum Angel

Ponad 1000l wody w obiegu, a w nim 12 gatunków ryb, z czego pielęgnic 7

pozdrawiam, Łukasz
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
11-01-2021, 20:21 PM
Post: #75
RE: Pelvicachromis roloffi
Połączenie z Enigmatochromis, działa u sneipasa kilka lat. Bez hybrydyzacji, pewnie dlatego że pary mają swoich partnerów z tego samego gatunku.
Co do hybrydyzacji dochodzi do niej kiedy nie ma takowych. Na grupie WAC fecebookowej, Andy Patel opisywał jak doszło do hybrydyzacji u niego z grupy dwóch gatunków został mu samiec P. roloffi i samica E. lucanusi. Po nie długim czasie wypuściły młode na świat. Oczywiście nie puścił ich dalej w świat akwarystyki.
Wracając do połączeń, podobnie jak Ruki bałbym się łączyć ich z jakimkolwiek Wallaceochromis, nawet W. signatus, który wydaje się być najłagodniejszy.
Ja wolałbym obserwować kilka par P. roloffi, w większym akwarium.

Multi multa sciunt, nemo omnia
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
11-01-2021, 21:23 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-01-2021 21:25 PM przez Goran.)
Post: #76
RE: Pelvicachromis roloffi
Więc dla przypomnienia.... zbiornik o dnie ( odejmując hamburga ) to 225x40 obsada to P.teaniatus Nigeria Red dobrana para + młody samiec singiel, N. transvestitus też dobrana para i luźna samica. Do tego stadko 18 sztuk E. annulatus i 9 sztuk T. heteromorpha.

 520/340 l P. taeniatus Nigeria Red 2+1 , N. transvestitus 1+2  i reszta
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
11-01-2021, 21:55 PM
Post: #77
RE: Pelvicachromis roloffi
Połączenie z Chromidotilapia guntheri guntheri powinno sie sprawdzić w akwarium 120cm długości IMO Wink. Te chromido to łagodne krówki.

"Rzadkie pielęgnice odchowuje się dwa razy, pierwszy i ostatni"      Rotfl
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
12-01-2021, 02:23 AM
Post: #78
RE: Pelvicachromis roloffi
No długi ten pociąg, jak na moją skromną póki co wiedzę dotyczącą barwniaków za długi by powiedzieć definitywnie "nie warto próbować" ale za krótki żebym powiedział że warto. Na pewno konieczne będzie w pogotowiu 50 litrowe akwa w razie gdyby jednak roloffi obskakiwały za duży łomot. Może gdyby tam były tylko pary to było by prościej. Jednak są też wolne ryby, a wydaje mi się że nawet taki zdominowany samotny samiec taeniatusa może chcieć spuścić manto roloffi, z drugiej strony może on skutecznie ściągać na siebie uwagę tamtych par i być "chłopcem do bicia" który właśnie umożliwi takie połączenie. Musiałbyś przede wszystkim ocenić jakie rewiry zajmują ryby które masz. Bo roloffi nie będą raczej w tym zbiorniku zdobywać terytoriów tylko "osiedlać" się tam gdzie im reszta pozwoli. Nie wiem jak teraz wygląda baniak ale na pewno konieczne będzie porządne zagracenie baniaka i powyznaczanie rewirów. Podkreślam raz jeszcze to są moje takie gdybania/przemyślenia mało doświadczonego "barwniakisty" i na pewno dużo więcej będzie znaczyło zdanie Rukiego. Podsumowując moje zdanie to na dwoje przysłowiowa babka wróżyła. I jak zależy Ci na tym gatunku i liczysz się z tym że jak nie wypali to będziesz je musiał przerzucać na osobny baniak bo albo będą bite albo mega zestresowane (a one się własnego cienia nawet boją) to w sumie chyba warto spróbować.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
13-01-2021, 21:13 PM
Post: #79
RE: Pelvicachromis roloffi




Drugi dzień widocznych młodych. Jest to- trzecia para która się wytarła, i to chyba po raz drugi ale za pierwszym razem szybko wszystko przepadło. Tzn chyba bo chyba widziałem wcześniej larwy u tej pary ale głowy nie dam bo obserwacja tych ryb to nie jest taka prosta sprawa.
Nie mniej jednak ostatnio ryby widuje dużo częściej. I dużo mniej się boją. Jest kilka czynników które za to mogą odpowiadać: Po pierwsze primo nie ma już takiego tłoku z 11 ryb zostało 7 po drugie primo baniak jest teraz mniej zagracony i po trzecie primo ultimo zmiana światła. Najpierw zmieniłem naświetlacz ledowy 20W 4000K (który dzięki ciepłej barwie i obecnym w akwa roslinom mimo dużej mocy robił w akwa klimatyczny półmrok) na poł spalona chińską belkę oświetleniowa z takimi śmiesznymi świetlówkami zakręconymi. Wtedy w akwa zrobiło się jeszcze ciemniej i nie wydarzyło się nic. Kilka dni temu belka całkiem padła i musiałem przynieść z piwnicy stworzą przez samego szatana wydmuszke wromaka. W akwa zrobiło się dużo jaśniej i mocno wzrosła temperatura barwowa (również dlatego że usunąłem pistie) i nagle zacząłem mieć możliwość oglądania tych ryb. Obecnie ryby nie tylko mniej się boją ale także zaczęły pokazywać że mają jakiś charakter i pouaktywniały się płciowo. Zaczyna robić się ciekawie ale o tym więcej następnym razem.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Ogłoszenia budowlane Warszawa Katalogseo24.pl Linki - SEO 24 Katalog SEO Katalog seo Katalog stron GREEN Katalog SEO seo katalog Polski Akwa Ranking Web Hosting By Arvixe