• Witamy na forum akwarystycznym,
  • poświęconym wyłącznie najpiękniejszym
  • i najciekawszym rybom jakimi są pielęgnice.
  • Tylko tu porozmawiasz o pielęgnicach
  • z każdego zakątka świata,
  • znajdziesz ciekawe informacje,
  • uzyskasz pomoc ekspertów
  • i prawdziwych pasjonatów.
  • Pokaż swoje akwaria
  • i trzymane w nich pielęgnice.
  • Dziel się własnymi doświadczeniami.
Witaj! Logowanie Rejestracja


Title: XII Spotkanie Tanganickie

#1
Ach, jak to przyjemnie po tych szalonych dwóch latach spotkać znajome twarze...

Napisałem dwóch? No nie dokładnie, bo w przypadku Spotkania Tanganickiego, które od jakiegoś czasu Marta i Robert Mierzeńscy organizują co dwa lata wyszło tak, że tegoroczna edycja odbyła się po ponad 3 latach od ostatniej. Szmat czasu, ale jak człowiek wjeżdża na parking przy hotelu Optima to już wiadomo, że będzie dobrze Smile

Ja w tym roku przyjechałem tradycyjnie w piątek rano. Ponieważ już wkrótce pociągiem mieli przyjechać Łojciec i Kuna, szybko ogarnąłem hotel i pojechałem do centrum Krakowa (wyjatkowo nie odwiedziłem firmy przed wszystkimi, no ale cóż). Pogoda idealna na zwiedzanie, bo nie było piekącego słońca. Tak dobrze łaziło mi się po Krakowie, że spóźniłem się na dworzec, gdzie dotarłem po godzinie o godzinie 13. W niecałą godzinę później przyjechał Zosiek, i całą ekipą po małym targowaniu przejechaliśmy taksówką do Optimy. Tam pozwoliłem kolegom rozpakować się. Z lekkiego nieporozumienia wyszło tyle, że odwiedzili firmę Tropheus Tanganika beze mnie. Mówi się trudno, tym bardziej że nieco później mieliśmy się spotkać z Rukim i Justyną na kolacji w azjatyckiej knajpie. Żarcie było pyszne Wink Po powrocie do optimy nastąpiła typowa piątkowa, wstępna integracja. No i w przeciwieństwie do tego, do czego przywykliśmy, ta skończyła się szybko - restauracja zamykała się już o 18! Dla mnie nie była to jednak tragedia, bo następnego dnia miałem tłumaczyć kilka prelekcji.

I tak zaczął się oficjalny, 1. dzień dwunastego Spotkania Tanganickiego. Po tradycyjnym przywitaniu gości przez Martę i Roberta rozpoczęły się prelekcje. Tym razem prelekcji w sobotę było mniej, bo tylko 4 (właściwie to 4,5), ale to akurat wszyscy chwalili. Mniej prelekcji to mniejsza szansa problemów z obsuwami, a jednocześnie więcej czasu dla gości na pogawędki pomiędzy nimi. Ja tłumaczyłem prelekcję Adriana Indermaura, która z pierwszego rzędu pokazywała to, jak prowadzi się badania nad j. Tanganika. Następnie wyprawę nad jezioro, którą Carsten T. Stabel odbył w 2005 roku. Nieco później wraz z Vepsikiem tłumaczyliśmy prowadzony przez Carstena panel nt. wystroju akwariów z rybami tanganickimi. Po tym Heinz Büscher uraczył nas kolejnym znakomitym filmem, tym razem poświęconym rodzajowi Xenotilapia i im krewnym. Na koniec dnia Radim Blazek z Czech opowiedział w szczegółach o badaniach nad pasożytniczymi sumami z rodzaju Synodontis, zwanymi kukułkami. Po tej prelekcji wszyscy zainteresowani odwiedzili firmę, a następnie udali się do hotelu Optima by zjeść kolację, oraz spędzić przyjemny czas na Integracji. Ta już nie zawiodła - skończyła się dobrze po północy Big Grin

W niedzielę obudziłem się zaskakująco rześki. Po spakowaniu się i pogaduszkach w pokoju Łojca i Kuny zebraliśmy się do szkoły, gdzie odbywały się prelekcje. Niestety zbytnie zwlekanie sprawiło, że przegapiliśmy prelekcję o wyprawie Radima Blazka do południowej części jeziora w poszukiwaniu Synodontisów. Ostatnia prelekcja, ponownie Adriana Indermaura była ucztą dla miłośników pielęgnic z Afryki Zachodniej, a szczególności jezior kraterowych oraz rzek Kamerunu. Mnóstwo ciekawych informacji i pięknych zdjęć.

I taki był koniec tej edycji ST. Dobra wiadomość jest taka, że tym razem prawdopodobnie nie przyjdzie nam czekać dwóch lat... Ale o tym pewnie dowiemy się wkrótce. Każdemu jak zwykle polecam przyjazd na Spotkanie Tanganickie, czy się jest fanem tych ryb czy nie - bo nie tylko o nie chodzi. Szczególnie w dzisiejszych postpandemicznych, dziwnych czasach, gdy wiele osób sprawia wrażenie przyzwyczajenia do spotkań online, akwarystyczna impreza na żywo to prawdziwa rzadkość. Mam nadzieję że wkrótce znów będziemy mogli spotykać się częściej na tego typu wydarzeniach, ale Spotkanie Tanganickie na pewno pozostanie jednym z najbardziej wyjątkowych.

P.S. Jako że byłem mocno zajęty przez część weekendu, zdjęć mam niewiele. Ale jak zwykle kocan, czyli Andrzej Kociołkowski nie zawiódł i zamieścił relację, dla tych, którzy nie mogli się stawić:

https://akwa-mania.mud.pl/xii-spotkanie-...ie-krakow/
Z Mekki na Półwysep Jukatan - gdzie występują pielęgnice Meeka (Thorichthys meeki) - jest w linii prostej 12 546 km.
[-] Post piotrK otrzymał 5 polubień od:
  • dzikakuna, macioch, Ruki, stefan212020, tatakuby
 
Odpowiedz
Podziękowania złożone przez:
#2
I bardzo fajnie, że impreza odbyła się w czerwcu. Trochę zapełniła dziurę w moim sercu po świętej pamięci czerwcowych ŚWA, z długimi nocnymi pogaduchami na świeżym powietrzu. [Obrazek: rotfl.gif] I dzięki temu nowemu terminowi złamana została seria zimnych i mokrych Spotkań Tanganickich. Big Grin
Nie udzielam porad na PW, od tego jest forum Angel Angel Angel
Ponad 1000l wody w obiegu, a w nim 13 gatunków ryb, z czego pielęgnic 9

pozdrawiam, Łukasz
[-] Post Ruki otrzymał 1 polubienie od:
  • piotrK
 
Odpowiedz
Podziękowania złożone przez:
#3
Oooo dzieki Kobuz że napisałeś te kilka słów. Mam pare zdjęć ale nie mam jak teraz wrzucić Tongue
Spotkanie jak zwykle mega super!!! Szczególnie prelekcje Adriana i Heinza to rarytasy dla miłośników słuchania o rybach ...
Ja znowu poczułem się jak za dawnych lat ... Optima jak zwykle przyjazna dla gości. 
Mam nadzieje że jak tylko będę mógł to będzie to stały punkt spotkania z wszystkimi akwarystami uczestniczącymi w tego typu imprezach akwarystycznych !!!
Łojciec Łojciec alleluja  [Obrazek: haha.gif]
[-] Post tatakuby otrzymał 2 polubień od:
  • novi, piotrK
 
Odpowiedz
Podziękowania złożone przez:
  


Skocz do:


Browsing: 1 gości