Cichlidae.pl - podyskutujmy o pielęgnicach

Pełna wersja: 72x50x60 dla Neolamprologus helianthus lub buescheri?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam.
Chciałbym rozpocząć przygodę z Tanganiką. Za miesiąc będę miał akwarium o wymiarach jak w tytule (60 cm to wysokość). Robione pod wymiar, nie dam rady postawić teraz czegoś większego. Wiem, że takie sobie dla pielęgnic z Tanganiki, pojemność jeszcze jako tako (216 L), ale dno trochę małe, bo wysokie akwa, ale czy przy odpowiedniej aranżacji nada się dla jednej rodzinki Neolamprologus helianthus lub buescheri? Te rybki mi się bardzo podobają, i chciałbym któreś z nich mieć.
Dodam, że w grę wchodzą tylko filtry wewnętrzne, które jeszcze trochę miejsca muszą zabrać... (tutaj też mam od razu pytanie, jakie filtry proponowalibyście do takiego akwarium)
I kolejne pytanie - z tego co się zorientowałem, to Neolamprologus helianthus wykazuje zachowania społeczne podobne do "zwykłej" księżniczki z Burundi, czyli mamy parkę i kilka pokoleń zgodnie żyjącego potomstwa. Czy w przypadku N. buescheri jest podobnie? Ta rybka wygląda już trochę inaczej niż księżniczki, pewnie jest trochę dalej na drzewku pokrewieństwa, więc przypuszczam,że i zachowuje się inaczej. Czy też tworzy fajne w obserwacji kilku-pokoleniowe rodzinki?
Przy takich wymiarach akwarium (zwłaszcza wysokości) poszedłbym w przemyślaną i porządną konstrukcję skalną aż pod taflę. Wtedy dla gatunków "księżniczkowych" byłoby w porządku.
Alternatywnie taka konstrukcja idealna dla parki naskalników + parka/haremik muszlowca.
Dzięki za odpowiedź Limak, czy mógłbyś coś więcej napisać, jak powinna wyglądać przemyślana wysoka konstrukcja skalna dla księżniczek? Niestety jestem jeszcze kompletnie zielony w tym temacie...
Z N. buescheri sprawa może być śliska bo samiec i samica muszą mieć swoje własne terytoria i kryjówki. Ryby te są bardzo agresywne wobec siebie.

N. helianthus to dobry wybór, dobrane pary są zgodne i zamieszkują wspólnie jeden "kawałek podłogi". Są to ryby dość ekspansywne, wraz z powiększankem się rodziny/koloni powiększa się ich terytorium. Dlatego jeśli chciałbyś trzymać je w towarzystwie, musiałbyś wybrać gatunek dość odporny.

Konstrukcja skalna dla helianthusów nie musi być jakaś strzelista i szczególnie wysoka. Te rybki wolą skały podkopywać, usypywać wały i wygrzebywać kratery.
Potwierdzam, dla N. buescheri zbiornik może się okazać zbyt mały.
No to chyba zdecyduję się na helianthusy, szkoda, że moje akwa może być za małe na buescheri, bo lubię ryby-dranie (trzymałem np. czerwieniaki dwuplame, nie dość, że piękne, to jeszcze wredne Smile ) A u buescheri juz z gęby widać, że mają charakter... Ale może, jakby stworzyć rozbudowany system skałek, to dałoby radę?
Czy buescheri się bardziej chowają w kryjówkach w porównaniu z helianthusami? Bo chodzi mi też o to, żeby rybki generalnie były widoczne, żeby nie chowały się ciągle w skałkach. Czy w tym aspekcie byłyby różnice między zachowaniem helianthus a buescheri?
I jeszcze odnośnie helianthusów. Skoro lubią podkopywać, to czy powinienem przykleić od razu skałki do dna, żeby się nie przewracały? Jeśli tak, to czym najlepiej?
Ja bym z tym buescheri nie kombinował. To na pewno będzie działać przez jakiś czas, ale pewnego razu po powrocie z pracy/szkoły wyciągniesz trupka samicy z akwarium.

Neolamprologus buescheri nie lubi się afiszować i większość czasu spędza myszkując w zakamarkach przy tylnej szybie akwarium. N. helianthus natomiast są dość ciekawskie i odważne. Jeśli szukasz gatunku który jest czupurny i wszędobylski to Neolamprologus caudopunctatus może okazać się trafnym wyborem. N. caudopunctatus nie tworzy jednak wielopokoleniowych rodzin tak jak ryby z grupy księżniczek.

Przyklejanie skał do dna to głupi pomysł. Wystarczy je położyć bezpośrednio na szkle. Jeśli kamienie są duże i mają ostre krawędzie, możesz coś pod nie podłożyć, np kawałek cienkiego styropianu czy podkładu pod panele podłogowe. W każdym razie najpierw układasz skały, później sypiesz piasek i nic nie ma prawa się wydarzyć.
Ja bym tu dał docelowo parke Caudo i parke mniejszych naskalników. Mam połączenie caudo z julidochromis ornatus i działa całkiem fajnie. No i julido są kolonijne więc ilość obserwacji wzrasta Smile

Wysłane z mojego SM-J500FN przy użyciu Tapatalka
Wielkie dzięki wszystkim za odpowiedzi. Mam już jasność, wybiorę N. helianthus (o ile uda mi się je nabyć w Lublinie...)
Jeśli macie namiary na hodowcę z Lublina lub okolic (tak powiedzmy do 100 km od Lublina...), to będę wdzięczny za info.
Chociaż czuję, że nie będzie łatwo nabyć te ryby.
(28-01-2018 01:57 AM)marskow napisał(a): [ -> ]Wielkie dzięki wszystkim za odpowiedzi. Mam już jasność, wybiorę N. helianthus (o ile uda mi się je nabyć w Lublinie...)
Jeśli macie namiary na hodowcę z Lublina lub okolic (tak powiedzmy do 100 km od Lublina...), to będę wdzięczny za info.
Chociaż czuję, że nie będzie łatwo nabyć te ryby.
Na pewno są dostępne w kilku hodowlach w kraju, ale chyba musisz się liczyć z wysyłką ryb.
Przekierowanie