Cichlidae.pl - podyskutujmy o pielęgnicach

Pełna wersja: [650] Tanganika, towarzyskie dla Lamprologini
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6
Dzięki. Jak mnie kiedyś tam wywieje to sprzęt wezmę
Wspaniałe ! Marzy mi się tanganika z księżniczkami  w towarzystwie innych ryb . 

Jak oceniasz wdg własnych doświadczeń, czy w mniejszym zbiorniku dało by się utrzymać podobną obsadę ?
Ja mam problem z utrzymaniem tego co jest przy dnie 180x60, ale to jest 18 ściśle terytorialnych ryb w 6 rewirach. Uda się w mniejszym ale np parka julidochromisów + parka księżniczek. Sam u siebie planuję mniej więcej tak to zredukować bo dochodzi do ciężkich walk. Zostawiam naskalniki w grupie 3 osobników (to parka i chyba samiec, żyją na 1 rewirze) i parkę księżniczek.

Uważam to za konieczne, bo aktualnie calvusy są pozbawione możliwości zajęcia jakiegokolwiek terytorium i żyją w toni prawie jak śledzie (Cyprichromis calvusy :d). Rosną najwolniej z całego towarzystwa i lekko nie mają (chociaż nie są bite czy coś). Właśnie zaczęły przejawiać jakąś aktywność płciową, więc tym bardziej zależy mi na poluzowaniu obsady. Zakładając akwarium byłem pewien o konieczności redukcji obsady, nie sądziłem jednak, że tak trudno będzie znaleźć godny dom mojemu nadstanowi.


Podsumowując: z akwarium około 300l przy powierzchni dna 140-150x50 można śmiało startować.
Sorry za offtop , jeżeli takowy generuje . Chodziło mi o akwarium z powierzchnią około 160x50 +/- więc nie takie małe , ale też nie taka wanna jak Twoja Smile 

Problem z księżniczkami mam taki , że jak już się zadomowią mają tendencje do zdominowania całego zbiornika . Dlatego tak zaciekawił mnie Twój projekt. Dla mnie księżniczki + calvusy + paracyprychromisy były by marzeniem Smile
Moje calvusy w obecnej sytuacji nie są w stanie konkurować o rewir z Neolamprologus helianthus, ale to chyba najmniejsze z księżniczek i docelowo calvusy je przerosną więc może w tedy się to zmieni? Naskalniki radzą sobie bez problemu, ale to jest waga ciężka...

W każdym razie u mnie zbiornika nie zdominowały, a rewirowo wygląda to różnie. Obecnie jest harem 1+2 na terenie około 70x60, parka w małej klitce 30x30 (na obrzeżu skał zajmowanych przez 3 naskalniki) i luźny samiec, też kawałek piachu ma (na obrzeżu skał zajmowanych przez parkę julido). 160x50 to tylko 20 i 10 cm różnicy śmiało działaj, ale też raczej z mniejszymi księżniczkowatymi, bo gdzieś tu na forum Pani Marta z Tropheusa pisała, że N. brichardi w akwa coś ponad 500l zdominowały frontosy.

Sam jestem ciekaw, jak to się ułoży u mnie. Akwarium ma dopiero kilka miesięcy przecież.
Fotki Cyprichromisów są cudne.
Uwielbiam widok młodych prześwitujących przez pysk Wink

Zauważcie, że jak już pierwszy głód zaspokoją, to wypluwają dafnie i szukają artemii ;P

Helianthusy wciąż szukają domu. W sierpniu rozbieram akwarium i mogę odłowić. Mogę nawet dowieźć w dowolne miejsce w kraju, oczywiście w zamian za pokrycie kosztów ropy ;p
Fajna ta twoja zbieranina. Coś chyba nie dużo zostało Cyprichromisów?
8 dorosłych i 4 młode. Wykańczają mi się. Nie radzę sobie z tym. Czekam teraz na zaciążone samiczki i spróbuję podchować z 20 młodych. Samce są 4 i są mega agresywne w obrębie gatunku. Podzieliły górną cześć wody między siebie i maltretują tam samice i młode. Jedyne rozwiązanie to powiększyć stado, no ale ciężko bo z 11 młodych które podchowałem do 4-4.5cm 5sztuk zagadnień do trupa, dwie sztuki zniknęły (pewnie osłabienie po gonitwach skończyło się w paszczy calvus). Nie spodziewałem się takiej agresji po tych rybach.
No to nieźle. W sumie akwarium niemałe a tu takie jazdy.
Stron: 1 2 3 4 5 6