Cichlidae.pl - podyskutujmy o pielęgnicach

Pełna wersja: [30][Azja] Zatopione wzgórze -Kolcobrzuchy karłowate
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5
Wyglądają jak jakaś forma głodowa. O maj gat
Dokładnie tak jak panowie napisali Paweł. Pobierają pokarm, czym je karmisz? Moje mają ładnie zaokrąglone brzuszki, ale codziennie wcinaja slimaki, daje jeszcze ochotke, jak arsik radził, bo nic z żywca innego u mnie nie kupie.
W akwarium jest pełno ślimaków, co jakiś czas wpuszczam więcej. Mrożonek nie jedzą. Nie mam za bardzo dostępu do pokarmu żywego (ale postaram się coś kupić). Właściwie wyglądają podobnie od momentu jak do mnie przyszły, czyli od 3 tygodni.

Powiem jeszcze że ten który na filmiku jest na pierwszym planie cały czas (jest najbardziej ciekawski i największy- 2cm), jest taki chudy, cały czas pływa z poskładanymi płetwami. Różni się też ubarwieniem od dwóch pozostałych. Zastanawiam się czy to nie inny gatunek. Tamte dwa, te w plamki i jasno zielone mają bardziej okrągłe brzuchy i rozpościerają płetwy.
Paweł - mrożona, rozdrobniona krewetka konsumpcyjna <oczywiście rozmrożona>. Muszą to jeść...
Serio kiepsko wyglądają...
Jak mrożonek nie chcą to będą jeść krewetkę? Nie jestem przekonany. Spróbuje jeszcze kupić żywy pokarm (tylko jaki?) a jak się nie uda to mrożoną ochotkę, może to im posmakuje.
Dodam fotki, na każdej jest inny osobnik.
Paweł, tu nie chodzi o Twoje przekonanie a o to, byś miał zdrowe ryby.
Zrobisz jak uważasz, podałem to, co jadły wszystkie znane mi kolce a doradzałem tą karmę wielu.
(07-11-2012 18:26 PM)pawel060 napisał(a): [ -> ]Jak mrożonek nie chcą to będą jeść krewetkę? Nie jestem przekonany. Spróbuje jeszcze kupić żywy pokarm (tylko jaki?) a jak się nie uda to mrożoną ochotkę, może to im posmakuje.

Zauważ, że to wszystko są mrożonki. Jeden woli mrożone jaja bawole, inny mrożoną rybę, a jeszcze inny lody. Spróbuj, nie gdybaj, preferencje ryb są różne, a jak nie masz doświadczenia to posłuchaj innych.
Jeśli tam gdzie wcześniej były ktoś ich nie dokarmiał to może już być "po ptokach" i nigdy nie powrócą do przyzwoitego wyglądu.

Mogę wstawić filmik lub zdjęcia ze swoimi które miałem dla porównania.
Dobrze by było się dowidzieć czym były karmione, u poprzedniego właściciela. Jeśli jest taka możliwość.
Chciałem tylko napisać, że jedzą żywą ochotkę i wodzienia oraz mrożoną ochotkę ale dużo mniej chętnie niż żywą. Wyglądają oczywiście też już znacznie lepiej Wink
Stron: 1 2 3 4 5
Przekierowanie